17 kwietnia, 2026

NIE KOMPLIKUJ

Kilka godzin później opuszczałem doktora Boba…Ten wspaniały, dobrze znany, szeroki uśmiech zajaśniał mi na jego twarzy, gdy powiedział niemal żartobliwie:
„Pamiętaj, Bill, nie spaskudźmy tego. Zachowajmy to w prostocie!” Odwróciłem się, nie mogąc wykrztusić ani słowa. Wtedy widziałem go po raz ostatni.

Po wielu latach zachowywania trzeźwości, od czasu do czasu stawiam sobie pytanie: „Czy to na prawdę może być aż takie proste?” A potem, na mitingach, spotykam niegdysiejszych cyników i sceptyków, którzy dzięki AA wyrwali się z piekła nałogu – uporządkowali swoje życie, nauczyli się znosić siebie i świat bez pomocy alkoholu, podzielili swój czas na dwudziestoczterogodzinne odcinki i żyjąc w teraźniejszości, stosują kilka zasad Programu najlepiej jak potrafią. Gdy widzę to wszystko, po raz kolejny uzmysławiam sobie, że chociaż nie zawsze jest łatwo, to Program działa – o ile tylko niczego zbytnio nie komplikuję.

Anonimowie Alkoholicy wkraczają w dojrzałość, str. 278

Codzienne Refleksje

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *