Mityngi AA w całej Polsce2,735 spotkań · 1,072 miast
Pytanie anonimowe

„Tylko jedno piwo” – dlaczego podczas głodu sam siebie przekonuję do picia?

Opublikowano: 17.09.2026

Pytanie czytelnika

Kiedy nachodzi mnie ochota na alkohol, zaczynam negocjować sam ze sobą: jedno piwo, tylko dzisiaj, od jutra znowu abstynencja. Te argumenty w danym momencie wydają się bardzo logiczne. Dlaczego głód alkoholowy zmienia sposób myślenia?

To bardzo typowy mechanizm głodu alkoholowego. Kiedy pojawia się silna ochota na alkohol, sposób myślenia zaczyna się zawężać. Mózg skupia się na szybkiej uldze i zaczyna podsuwać argumenty, które mają usprawiedliwić picie.

Z perspektywy osoby uzależnionej wygląda to często tak: „tylko jedno”, „tylko dzisiaj”, „przecież mam kontrolę”, „od jutra znowu nie piję”. W chwili głodu te myśli naprawdę mogą wydawać się rozsądne, choć wcześniej człowiek wielokrotnie przekonał się, że jedno piwo nie zawsze kończy się na jednym.

Z punktu widzenia terapeuty działa tu między innymi mechanizm racjonalizacji oraz skupienie na natychmiastowej nagrodzie. Głód osłabia zdolność spokojnego oceniania konsekwencji, a wzmacnia pamięć o chwilowej uldze po alkoholu.

Dlatego podczas głodu nie warto wdawać się ze sobą w długie negocjacje. Myśl „tylko jedno” nie jest dowodem, że picie będzie bezpieczne. Często jest właśnie jednym z objawów głodu.

W takiej chwili lepiej odroczyć decyzję, zmienić miejsce, zadzwonić do kogoś trzeźwego, zająć czymś uwagę i poczekać, aż fala głodu osłabnie.