Mityngi AA w całej Polsce2,735 spotkań · 1,072 miast
Pytanie anonimowe

Porównuję swoje picie z ludźmi, którzy piją więcej

Opublikowano: 27.09.2026

Pytanie czytelnika

Kiedy słyszę, że mam problem, przypominam sobie osoby pijące od rana albo takie, które straciły wszystko. Przy nich czuję się całkiem normalnie. Czy takie porównywanie może być sposobem zaprzeczania własnemu uzależnieniu?

Tak. Porównywanie się wyłącznie z osobami, które piją więcej albo poniosły większe straty, może być formą zaprzeczania i minimalizowania własnego problemu.

Mechanizm jest prosty: zamiast pytać „co alkohol robi w moim życiu?”, człowiek pyta „czy jestem aż tak zły jak tamten?”. I prawie zawsze znajdzie kogoś, kto pije więcej, dłużej albo ma poważniejsze konsekwencje. To chwilowo uspokaja, ale niewiele mówi o własnej sytuacji.

W uzależnieniu ważniejsze są inne pytania: czy pijesz więcej, niż planujesz, czy trudno Ci zatrzymać się po rozpoczęciu, czy alkohol zaczyna zajmować dużo miejsca w myślach, czy wracasz do picia mimo szkód i czy próbujesz sobie udowodnić, że „jeszcze nie jest tak źle”.

Warto też pamiętać, że nie trzeba pić od rana, stracić pracy ani rodziny, żeby mieć uzależnienie. To są możliwe konsekwencje zaawansowanego problemu, a nie warunki konieczne do jego rozpoznania.

Lepszym punktem odniesienia niż inni ludzie jesteś Ty sam: jak piłeś kilka lat temu, jak pijesz teraz, ile kontroli masz nad alkoholem i czy granice, które sobie wyznaczasz, nadal działają. To zwykle daje znacznie uczciwszy obraz niż porównywanie się z kimś, kto „ma gorzej”.